Dzień Angielskiego świra cz.2
 Oceń wpis
   

5.36

Witasz ją pocałunkiem. To na pewno poprawi jej humor .Choć jedno ci się dziś udaje. Wita cię rozpromieniona twarz.

-Jak się spało ?

-Świetnie

-Ty masz naprawdę talent do spania

-Ale za to kto rano wstaje temu pan Bóg daje

-W takim razie jestem dzieckiem gorszego Boga

-Nie żartuj z tych spraw, to niebezpieczne

-Technicznie rzecz ujmując, za naszą lewą ścianą mieszka Allah a za prawą Jahwe więc moje szanse rosną wprost proporcjonalnie do ilości bogów naokoło mnie

-Przesadzasz

-Dobra już nie będę

-Idziemy na dół ?

-Jakby to powiedzieć ,lubie seksowny scisk ale 10 osób i dwójka małych dzieci na 40m2, zakrawa na kpinę

-A ty jak zwykle narzekasz, myśl pozytywnie

-Jeszcze trzymam się kupy

-Cieszę się

Czujesz miły i ciepły uścisk

-Przypomniało mi się coś

-Możesz choć raz dać mi się spokojnie pomalować ?

-Wredna jesteś

-Dziękuję

Komentarze (0)
Dzień angielskiego świra cz.1
 Oceń wpis
   

3.33

Budzi cię przeraźliwy skowyt psa. Klniesz pod nosem iż masz tak wspaniałego sąsiada który postanowił założyć hodowle psów w ogrodzie o wymiarach 3x2, Nie raz już stałeś przed drzwiami z zamiarem dokonaniu na nim rękoczynu, Lecz na samą myśl o jego zakazanej aparycji, wytatuowanym ciele i o ilości możliwych przykrych scenariuszy związanych z spotkaniem tego osobnika w zaułku twej śmierdzącej stęchlizną i ciemnej ulicy, natychmiast wycofywałeś się w tył. następna nie przespana noc na łóżku king size…..szkoda że dmuchanym. Próbujesz zasnąć wtulając się w twego partnera. Po kilkunastu minutach dajesz sobie spokój. Wstajesz . Naciskasz przycisk ON, prąd przepływa przez krzemowe mikroukłady, pomruk wiatraków głaszcze twe uszy. Przystępujesz do porannej ceremonii straconych nadziei, jak japoński Ronin świadomy następstwa wykonania swej misji, z gracją siadasz na kolanach przy obrzydliwym stoliku wyniesionym z jakiejś budowy w pierwszej strefie. Patrzysz w sufit. Zamykasz oczy. Szybkie „uda się” w duchu i odpalasz Outlooka. Z nadzieją wpatrujesz się w komunikat o odbieraniu poczty. Nic. Jak co dzień przeżywasz trójfazowy kalejdoskop uczuć. Począwszy od skrajnej agresji poprzez frustracje aż do przygnębienia. Mówisz sobie w duchu „może nie mieli jeszcze czasu odpowiedzieć ,jutro na pewno odpowiedzą”. Wspominasz czas gdy pełen nadziei pisałeś swoje CV, w europejskim formacie, skłamałeś tak naprawdę nie pracowałeś w barze czy sklepie. Wspominasz jak śmiałeś się w duchu z ludzi którzy się na to nabiorą. Rzucasz okiem na zegarek w trayu

Komentarze (0)
Święty Grall
 Oceń wpis
   
kielich,misa,całun,magdalena who cares, dla mnie grallem jest piwo.W przypływie ułańskiej fantazji w postaci gotówki-droższe, w okresie okupacyjnej biedy-tańsze lecz na codzień jest to piwo w przedziałach 2.30-2.60 od dawien dawna w tej kategorii wagowej królował żubr który nie jest żulowsko-stoczniowym piwem w stylu specjala czy jakiegoś innego volta.aczkolwiek też nigdy nie łechtał mnie jakoś bardzo górnolotnie jak na przykład budweiser(ten niemiecki/albo z kraju starej królowej) otóż wczoraj przeżyłem smakowy szok zakończony odruchem wymiotnym komentarzem do tej całej sytuacji może być ta oto nowa propozycja reklamy



(obrazek wykonany przy użyciu najnowszych technik graficznych,nie aspiruje na sztukę ani na inteligentny żart)


ktoś ma jakieś propozycje piwa do ~3 zl ?
Komentarze (2)
Najnowsze wpisy
2007-10-18 22:52 Dzień Angielskiego świra cz.2
2007-09-17 00:57 Dzień angielskiego świra cz.1
2007-06-10 18:03 Święty Grall
Najnowsze komentarze
2007-06-10 20:35
Mendaspoleczna:
Święty Grall
wino czerwone które niekiedy zdarzy mi sie popić znajduje się raczej w klasie "mozgojebnych %"
2007-06-10 20:19
twoja ulubiona margo:
Święty Grall
No proszę... Się za blogaska zabieramy :) Buziak ;* A co do piwa - po wczorajszym[...]
O mnie
Mendaspoleczna
Video meliora proboque, deteriora sequor outsider,ham,aspołeczna menda i monolatriopandeista ........ p.s (podpieranie się martwymi językami jest gej)
Kategorie
Ogólne
Archiwum
Rok 2007